<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"><channel><title>Kurs on Łukasz Prokulski, Dane i Analizy</title><link>https://blog.prokulski.science/tags/kurs/</link><description>Recent content in Kurs on Łukasz Prokulski, Dane i Analizy</description><generator>Hugo</generator><language>pl-PL</language><lastBuildDate>Mon, 07 Apr 2025 15:00:00 +0000</lastBuildDate><atom:link href="https://blog.prokulski.science/tags/kurs/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><item><title>Newsletter Dane i Analizy, 2025-04-07</title><link>https://blog.prokulski.science/2025/04/07/newsletter-dane-i-analizy-2025-04-07/</link><pubDate>Mon, 07 Apr 2025 15:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2025/04/07/newsletter-dane-i-analizy-2025-04-07/</guid><description>&lt;p&gt;Dzisiaj &amp;ldquo;mapy rozwoju&amp;rdquo; - czyli listy zagadnień, które warto poznać, zgłębić, nauczyć się, aby rozwinąć się w danej dziedzinie. Dziedziny te oczywiście bliskie są tematom przewodnim tego newslettera - przetwarzaniu danych. Zatem jest &amp;ldquo;ścieżka rozwojowa&amp;rdquo; dla inżynierów danych oraz dla zajmujących się machine learningiem (i jego &amp;ldquo;operacjonalizacyjną&amp;rdquo; stroną - MLOps).&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Ciekawe dla Ciebie mogą być również dwa świeże raporty (za 2024 rok) związane z bezpieczeństwem - jeden z CERT, więc bezpieczeństwo raczej ogólne. Drugi z Komisji Nadzoru Finansowego dotyczący instytucji finansowych.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Newsletter Dane i Analizy, 2025-03-10</title><link>https://blog.prokulski.science/2025/03/10/newsletter-dane-i-analizy-2025-03-10/</link><pubDate>Mon, 10 Mar 2025 15:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2025/03/10/newsletter-dane-i-analizy-2025-03-10/</guid><description>&lt;p&gt;Pod koniec lutego &amp;ldquo;ukazał&amp;rdquo; się zbiór danych (pochodzących najprawdopodobniej z serwisu rynekpierwotny.pl) zawierający całkiem sporo ofert nowych mieszkań (i nie tylko). Zbiór o tyle interesujący, że ze współrzędnymi oferowanych lokalizacji. Na &lt;a href="https://www.linkedin.com/feed/update/urn:li:activity:7302029418514857984/"&gt;LinkedIn&lt;/a&gt; wrzuciłem na szybko przygotowaną mapkę wynikającą z tego zbioru, ale planuję coś większego: e-mailowy cykl (3-4 maile, pewnie co tydzień) pokazujący co z tymi danymi można zrobić. Na pewno napiszę o tym w newsletterze, na pewno napiszę o tym na LinkedIn - zatem zapraszam do obserwowania. Na &lt;a href="https://www.facebook.com/DaneAnalizy/"&gt;fanpage&amp;rsquo;u Dane i Analizy&lt;/a&gt; też będzie o tym info, więc też warto obserwować.&lt;br&gt;&#10;Żeby było ciekawiej - dość podobny temat porusza jeden z dzisiejszych postów, jakie znajdziesz poniżej - ten o kebabach - to doskonały przykład praktycznego zastosowania analizy danych.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Newsletter Dane i Analizy, 2025-01-20</title><link>https://blog.prokulski.science/2025/01/20/newsletter-dane-i-analizy-2025-01-20/</link><pubDate>Mon, 20 Jan 2025 15:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2025/01/20/newsletter-dane-i-analizy-2025-01-20/</guid><description>&lt;p&gt;Ten tydzień to głównie narzędzia i automatyzacja - od tworzenia wątków na Twitterze po sprzątanie plików. Jeśli szukasz sposobów na ulepszenie swojego warsztatu, to dobrze trafiłeś. Szczególnie ciekawe są dwa artykuły o pracy z API - jeden o Claude.ai (który coraz śmielej radzi sobie z analizą tekstu), drugi o tym jak zaprojektować klucze API, żeby nie wyglądały jak kot przebiegł po klawiaturze ;-)&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Dla pythonistów garść praktycznych rozwiązań: radzenie sobie z zagnieżdżonymi strukturami danych przez Pydantic, wyciąganie tabel z PDFów (kto nigdy nie walczył z parsowaniem PDFa, niech pierwszy rzuci kamieniem).&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Newsletter Dane i Analizy, 2024-09-09</title><link>https://blog.prokulski.science/2024/09/09/newsletter-dane-i-analizy-2024-09-09/</link><pubDate>Mon, 09 Sep 2024 15:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2024/09/09/newsletter-dane-i-analizy-2024-09-09/</guid><description>&lt;p&gt;W tym tygodniu prowadzę szkolenie (a w zeszłym prowadziłem przykładowo konkurs na imprezie firmowej - więc &lt;em&gt;&amp;ldquo;szkolenia, prelekcje, podcasty, śluby, chrzciny i pogrzeby&amp;rdquo;&lt;/em&gt; są w ofercie &lt;a href="https://prokulski.science/"&gt;Dane i Analizy&lt;/a&gt; :), więc nieco mniej czasu na przygotowanie newslettera - wybaczcie zatem, że bez standardowego wstępu. Liczę jednak na to, że dobór materiałów na zadowalającym poziomie.&lt;/p&gt;&#10;&lt;hr&gt;&#10;&lt;h3 id="ai_ml"&gt;#ai_ml&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;&lt;a href="https://python.plainenglish.io/evaluating-handwritten-digit-recognition-models-insights-and-observations-74dcc0841ffe"&gt;&lt;strong&gt;Evaluating Handwritten digital Recognition Models&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&#10;MNIST to jeden z najpopularniejszych zbiorów danych. Porównanie modeli rozpoznających ręcznie pisane cyfry (i tu zbiorem nie jest MNIST).&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Newsletter Dane i Analizy, 2024-07-29</title><link>https://blog.prokulski.science/2024/07/29/newsletter-dane-i-analizy-2024-07-29/</link><pubDate>Mon, 29 Jul 2024 15:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2024/07/29/newsletter-dane-i-analizy-2024-07-29/</guid><description>&lt;p&gt;Po zakończonym turnieju piłkarskim czas na igrzyska olimpijskie. Tu przynajmniej Polacy mają większe szanse. Ale w dzisiejszym numerze newslettera znajdziecie coś o analizie (głównie jako przestawieniu wyników w graficznej formie) spotkań piłkarskich - rozkładzie &lt;em&gt;gorących miejsc&lt;/em&gt; czy siatce podań.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;W sekcji związanej z wizualizacją danych jest też tekst, który ma na celu inspirację. Jak pokazać dane biznesowe? A może coś widać po ich pokazaniu (trendy, kierunki w których należy działać?)? Zobacz koniecznie!&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Newsletter Dane i Analizy, 2024-07-15</title><link>https://blog.prokulski.science/2024/07/15/newsletter-dane-i-analizy-2024-07-15/</link><pubDate>Mon, 15 Jul 2024 15:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2024/07/15/newsletter-dane-i-analizy-2024-07-15/</guid><description>&lt;p&gt;W minionym tygodniu miałem przyjemność prowadzić szkolenie z podstaw Pythona. I korzystając z okazji, przy okazji omawiania zagadnień typu czytanie z pliku, listy, słowniki, listy słowników, iteracje po listach słowników i czyszczenie danych wraz z ekipą szkoloną przygotowaliśmy podsumowanie meczu Anglia - Holandia&amp;hellip; na podstawie historycznych spotkań, znalezionych gdzieś w sieci. Nieco pociąłem nagranie, i wpadło &lt;a href="https://www.youtube.com/watch?v=cetmeK7rS78"&gt;na YouTube&lt;/a&gt;. Niecałe pół godziny, live coding na żywca, w upalny dzień, z dusznej salki.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Newsletter Dane i Analizy, 2024-03-25</title><link>https://blog.prokulski.science/2024/03/25/newsletter-dane-i-analizy-2024-03-25/</link><pubDate>Mon, 25 Mar 2024 15:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2024/03/25/newsletter-dane-i-analizy-2024-03-25/</guid><description>&lt;hr&gt;&#10;&lt;h3 id="ai_ml"&gt;#ai_ml&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;&lt;a href="https://deepmind.google/discover/blog/tacticai-ai-assistant-for-football-tactics/"&gt;&lt;strong&gt;TacticAI: an AI assistant for football tactics&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&#10;Czy AI zmieni sposób gry w piłkę nożną? Zobacz czym owocuje współpraca FC Liverpool z DeepMind należącym do Google&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;&lt;a href="https://www.analyticsvidhya.com/blog/2024/03/live-object-detection-and-image-segmentation-with-yolov8/"&gt;&lt;strong&gt;Live Object Detection and Image Segmentation with YOLOv8&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&#10;Jak działa YOLOv8? I jak szybko, z gotowych klocków, użyć tego algorytmu?&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="analiza_danych_koncepcje"&gt;#analiza_danych_koncepcje&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;&lt;a href="https://andlukyane.com//blog/paper-review-2thgnn"&gt;&lt;strong&gt;Personalized Audiobook Recommendations at Spotify Through Graph Neural Networks&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&#10;Autor opisuje/recenzuje publikację mówiącą o modelach rekomendacyjnych zbudowanych przez Spotify, mających na celu proponowaniu użytkownikom podcastów i audiobooków&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Newsletter Dane i Analizy, 2023-10-09</title><link>https://blog.prokulski.science/2023/10/09/newsletter-dane-i-analizy-2023-10-09/</link><pubDate>Mon, 09 Oct 2023 15:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2023/10/09/newsletter-dane-i-analizy-2023-10-09/</guid><description>&lt;p&gt;Dzisiaj w likach znajdziecie ponad pięciogodzinny kurs VSCode (ale nie trzeba oglądać całego - wystarczy z niego wyjąć około 30-45 minut żeby mieć tak zwany komplecik w obrębie swoich zainteresowań). Dodatkowo polecam kurs użycia Postmana - chyba najlepszego narzędzia do współpracy z już gotowym API. Też nie trzeba oglądać całości (tym bardziej że całość to ponad 4 godziny), ale może coś ciekawego znajdziecie? Kurs &lt;a href="https://www.youtube.com/watch?v=zp5Jh2FIpF0"&gt;na YouTube&lt;/a&gt; a kanał &lt;a href="https://www.youtube.com/@freecodecamp"&gt;freeCodeCamp&lt;/a&gt; gorąco polecam! Do newstlettara trafia to co nowe, a masa tam dobrego sprzed lat.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Newsletter Dane i Analizy, 2023-09-25</title><link>https://blog.prokulski.science/2023/09/25/newsletter-dane-i-analizy-2023-09-25/</link><pubDate>Mon, 25 Sep 2023 15:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2023/09/25/newsletter-dane-i-analizy-2023-09-25/</guid><description>&lt;p&gt;W tym tygodniu stawiam na potoki przetwarzające dane i pokazujące je finalnie w jakimś dashboardzie. To najczęstsza robota w korporacjach, szczególnie w zespołach &amp;ldquo;raportowych&amp;rdquo;. Dlatego gorąco polecam dzisiejszy dział &amp;ldquo;Analiza danych - projekty&amp;rdquo;.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Przy przetwarzaniu danych częstym krokiem jest analiza tego co przychodzi. Można użyć narzędzi BI, można ręcznie rzeźbić kod, a można skorzystać z Data Wranglera - dodatku do VSCode, w którym poszczególne kroki pochodzą z takiego niby wizarda, a w efekcie dostajemy gotowy kod. No trzeba to &lt;a href="https://www.youtube.com/watch?v=KrzcV1c1W1U"&gt;zobaczyć&lt;/a&gt; (10 minut filmu z dość specyficznym akcentem, ale nie takim jak myślicie), a potem można &lt;a href="https://marketplace.visualstudio.com/items?itemName=ms-toolsai.datawrangler"&gt;zainstalować&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Newsletter Dane i Analizy, 2023-09-18</title><link>https://blog.prokulski.science/2023/09/18/newsletter-dane-i-analizy-2023-09-18/</link><pubDate>Mon, 18 Sep 2023 15:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2023/09/18/newsletter-dane-i-analizy-2023-09-18/</guid><description>&lt;p&gt;Dziś polecam gorąco dwa teksty, dość obszerne.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Pierwszy to świetny i darmowy kurs &lt;strong&gt;spaCy&lt;/strong&gt; - chyba najlepszej obecnie biblioteki służącej do przetwarzania tekstu w Pythonie (z bogatą biblioteką słowników w różnych językach)&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Drugi to cykl (link prowadzi do jego środka) opowiadający o budowaniu aplikacji do zamawiania usług: zaczyna się od FastAPI przyjmującego zamówienia, Kafka jako potok na dane, Apache Pinot jako hurtownia danych i aplikacja-dashboard napisany za pomocą Dash.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;A żeby nie było za łatwo - musisz samodzielnie przeczytać całą poniższą listę, aby te dwa teksty odkryć. Dzięki temu może znajdziesz jeszcze coś ciekawego?&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Newsletter Dane i Analizy, 2023-03-13</title><link>https://blog.prokulski.science/2023/03/13/newsletter-dane-i-analizy-2023-03-13/</link><pubDate>Mon, 13 Mar 2023 15:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2023/03/13/newsletter-dane-i-analizy-2023-03-13/</guid><description>&lt;p&gt;Wielokrotnie na łamach niniejszego newslettera poruszane były tematy związane z Apache Kafka. A to podejście architektoniczne z grubsza mówiące dlaczego Kafka jest fajna i przydatna, a to podejście developerskie - o tym jak wysyłać i konsumować wiadomości z Kafki. Często też trafiają się bardziej zaawansowane przykłady - traktujące Kafkę jako bazę danych (z ktable czy ksql), czasem uzupełnione o Spark Streaming czy inne dodatkowe narzędzia typu Trino.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Ale najczęściej chyba Kafka wykorzystywana jest do przesyłania komunikatów w podejściu &lt;em&gt;publish &amp;amp; subscribe&lt;/em&gt;. Są jednak przecież inne rozwiązania kolejkowe - Rabbit, czy na przykład MQTT popularne w rozwiązaniach Internet of Things. &lt;a href="https://emqx.medium.com/mqtt-and-kafka-f20d79d9dea4"&gt;Przeczytajcie o podobieństwach i różnicach Kafki z MQTT&lt;/a&gt; (tekst &lt;a href="https://medium.com/techieahead/kafka-vs-rabbitmq-comparison-61d7a7b425d7"&gt;Kafka vs Rabbit&lt;/a&gt; też oczywiście jest).&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Newsletter Dane i Analizy, 2022-04-25</title><link>https://blog.prokulski.science/2022/04/25/newsletter-dane-i-analizy-2022-04-25/</link><pubDate>Mon, 25 Apr 2022 15:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2022/04/25/newsletter-dane-i-analizy-2022-04-25/</guid><description>&lt;p&gt;Dzisiaj zapraszam na duży pakiet związany z Apache Spark - od instalacji, poprzez stosunkowo mało zaawansowane tutoriale, a na debugowaniu i optymalizacji zapytań skończywszy.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Standardowo jest też trochę Pythona (na przykład świetny kurs spaCy - ale to fani &lt;a href="https://www.facebook.com/DaneAnalizy/"&gt;fanpage&amp;rsquo;a Dane i Analizy&lt;/a&gt; już znają czy też coś o wzorcach projektowych albo aplikacjach wielowątkowych), a w części &amp;ldquo;analiza danych&amp;rdquo; dość przekrojowe zagadnienia (np. &lt;em&gt;computer vision&lt;/em&gt; bez sieci neuronowych - dość sprytne podejście do tematu zajętych miejsc parkingowych).&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Promocja na książki</title><link>https://blog.prokulski.science/2020/07/11/promocja-na-ksiazki/</link><pubDate>Sat, 11 Jul 2020 10:03:15 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2020/07/11/promocja-na-ksiazki/</guid><description>&lt;p&gt;Jeszcze tylko do poniedziałku 13.07 &lt;strong&gt;&lt;a href="https://helion.pl/page/14029A/promocja/8850"&gt;promka wakacyjna&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt; w Helionie, łapcie póki są porządne rabaty!&lt;/p&gt;&#10;&lt;ul&gt;&#10;&lt;li&gt;Deep learning z Kerasem w Pythonie, a konkretnie pozycja &lt;strong&gt;&lt;a href="https://helion.pl/view/14029A/delepy.htm"&gt;Deep Learning. Praca z językiem Python i biblioteką Keras&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt; i wersja dla R: &lt;strong&gt;&lt;a href="https://helion.pl/view/14029A/delerk.htm"&gt;Deep Learning. Praca z językiem R i biblioteką Keras&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Ponoć najlepsza książka do nauki Pythona &lt;strong&gt;&lt;a href="https://helion.pl/view/14029A/autopy.htm"&gt;Automatyzacja nudnych zadań z Pythonem. Nauka programowania&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Oraz dla równowagi - najlepsza książka do nauki R: &lt;strong&gt;&lt;a href="https://helion.pl/view/14029A/jezrkv.htm"&gt;Język R. Kompletny zestaw narzędzi dla analityków danych&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Analiza danych to też SQL, zatem &lt;strong&gt;&lt;a href="https://helion.pl/view/14029A/pksql3.htm"&gt;Praktyczny kurs SQL&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Najlepszym środowiskiem do pracy jest mimo wszystko Linux - podstawy złapiesz dzięki &lt;strong&gt;&lt;a href="https://helion.pl/view/14029A/linkp5.htm"&gt;Linux. Komendy i polecenia&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Ale nie wszystko musisz mieć zainstalowane na jakimś serwerze - są rozwiązania kontenerowe, więc &lt;strong&gt;&lt;a href="https://helion.pl/view/14029A/docke2.htm"&gt;Docker. Praktyczne zastosowania&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt; może okazać się dobrym pomysłem.&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Chyba, że wolisz pozostać w świecie Excela, wówczas przyda Ci się &lt;strong&gt;&lt;a href="https://helion.pl/view/14029A/e19bib.htm"&gt;Biblia Excela&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;. Sposobem na przejście do bardziej zaawansowanych technik jest Power Query, w korporacjach przyda się więc &lt;strong&gt;&lt;a href="https://helion.pl/view/14029A/poquex.htm"&gt;Power Query w Excelu i Power BI. Zbieranie i przekształcanie danych&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;.&lt;/li&gt;&#10;&lt;/ul&gt;&#10;&lt;p&gt;Więcej książek w ramach promocji znajdziecie &lt;a href="https://helion.pl/page/14029A/promocja/8850"&gt;na stronie&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Jak odczytać maile z Gmaila w R?</title><link>https://blog.prokulski.science/2018/10/08/gmail-w-r/</link><pubDate>Mon, 08 Oct 2018 15:51:43 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2018/10/08/gmail-w-r/</guid><description>&lt;p&gt;Wszystko zaczęło się od awarii Home.pl i jednego postu na Facebooku…&#10;&lt;strong&gt;&lt;a href="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10156666399649183"&gt;Post&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;, o którym mowa to screen shot skrzynki mailowej pełnej informacji od czytelników &lt;a href="https://niebezpiecznik.pl/"&gt;Niebezpiecznika&lt;/a&gt; donoszących o awarii serwerów Home.pl (o samej awarii &lt;a href="https://niebezpiecznik.pl/post/potezna-awaria-dns-w-home-pl-od-kilku-godzin-klienci-nie-moga-skorzystac-z-zadnych-uslug/"&gt;tutaj&lt;/a&gt;).&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;W komentarzach pojawił się pomysł, żeby stworzyć mechanizm informujący, że w skrzynce odbiorczej wzrasta liczba maili dotyczących określonego tematu. Jak do tego podejść?&#10;Zastanówmy się czego potrzebujemy, aby taki “sygnalizator” przygotować. W najprostszej formie, przynajmniej na początek. Potrzebujemy:&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Jak nauczyć się R? Co czytać?</title><link>https://blog.prokulski.science/2017/08/30/jak-nauczyc-sie-r-co-czytac/</link><pubDate>Wed, 30 Aug 2017 14:09:36 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2017/08/30/jak-nauczyc-sie-r-co-czytac/</guid><description>&lt;p&gt;W listach pytacie o źródła wiedzy dotyczącej R. Dzisiaj kilka linków.&#10;Na początek agregaty, które mogą okazać się wystarczające:&lt;/p&gt;&#10;&lt;ul&gt;&#10;&lt;li&gt;&lt;a href="https://www.r-bloggers.com/"&gt;R Bloggers&lt;/a&gt; - platforma zbierająca treści z wielu blogów&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;&lt;a href="http://blog.revolutionanalytics.com/"&gt;Revolution Analytics&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.datasciencecentral.com/profiles/blog/list"&gt;Data Science Central&lt;/a&gt; - platforma blogowa dla dłubiących w BigData&lt;/li&gt;&#10;&lt;/ul&gt;&#10;&lt;p&gt;Warto śledzić też blogi poszczególnych osób:&lt;/p&gt;&#10;&lt;ul&gt;&#10;&lt;li&gt;&lt;a href="https://juliasilge.com/"&gt;Julia Silge&lt;/a&gt; to współautorka pakietu &lt;em&gt;tidytext&lt;/em&gt; (i jednocześnie data scientist w Stack Overflow)&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;&lt;a href="http://varianceexplained.org/"&gt;Variance Explained&lt;/a&gt; - blog drugiego współautora &lt;em&gt;tidytext&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;blog &lt;a href="http://www.masalmon.eu/"&gt;Maëlle Salmon&lt;/a&gt;, który kiedyś dodałem do RSSów (trafiłem pewnie w poszukiwaniach czegoś konkretnego albo z r-bloggers)&lt;/li&gt;&#10;&lt;/ul&gt;&#10;&lt;p&gt;Jednym z lepszych miejsc jest cała domena związana z RStudio i poszczególne jej subdomeny, przede wszystkim &lt;a href="https://blog.rstudio.com/"&gt;blog RStudio&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="https://rviews.rstudio.com/"&gt;RViews&lt;/a&gt;. W ramach RStudio znajdziecie też dużo informacji o poszczególnych pakietach - strona zbiorcza jest &lt;a href="https://www.rstudio.com/products/rpackages/"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&#10;Z polskich blogów szczególnie polecam dwa:&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Kurs scenariopisarstwa</title><link>https://blog.prokulski.science/2010/06/21/kurs-scenariopisarstwa/</link><pubDate>Mon, 21 Jun 2010 14:31:16 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2010/06/21/kurs-scenariopisarstwa/</guid><description>&lt;p&gt;Byłem, skończyłem, napisałem i teraz poprawiam &amp;ldquo;trzydziestkę&amp;rdquo; - czyli o tym jak uczyłem się pisać scenariusze w Bahama Films.&#10;Gdzieś pod koniec lutego trafiłem na kurs pisania scenariuszy filmowych dla początkujących. Kurs prowadzony był przez Wiktor Piątkowski i Krzysztofa Maćkowskiego pod szyldem &lt;a href="http://bahamafilms.pl/"&gt;Bahama Films&lt;/a&gt;. Obaj brali udział w Laboratorium Scenariuszowym przy Studiu Munka w 2008 roku, napisali serial (który chcą nakręcić), Krzysztof &amp;ldquo;dodatkowo&amp;rdquo; wydał książkę &amp;ldquo;Raport Badeni&amp;rdquo;,&#10;Cały kurs to kilka grup, w tej do której chodziłem było nas siedmioro. I siedem było też spotkań – co dwa tygodnie, po cztery godziny.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Wizyta w Moskwie - wrażenia z pobytu</title><link>https://blog.prokulski.science/2007/09/12/wizyta-w-moskwie-wrazenia-z-pobytu/</link><pubDate>Wed, 12 Sep 2007 20:24:03 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2007/09/12/wizyta-w-moskwie-wrazenia-z-pobytu/</guid><description>&lt;p&gt;&lt;em&gt;Dzisiaj użyczam łam Ani - mojej dziewczynie, która spędziła początkowo sama trzy tygodnie, a później jeszcze tydzień ze mną w Moskwie. Opisała wszystko pięknie, zdjęcia są nasze wspólne, wrażenia też.&lt;/em&gt;&#10;&lt;img src="../../images/moskwa01.jpg" alt="" title="Plac Czerwony"&gt;&#10;Wyjazd do Moskwy zaplanowałam więcej niż pół roku wcześniej. Początkowo wahałam się czy przypadkiem nie zamienić Moskwy na Sankt Petersburg, ale nie trwało to długo. Od dawna chciałam zobaczyć wielką stolicę upadłego imperium. Wydawała mi się, po lekturze przewodników, bardziej pociągająca, przez swą różnorodność, niż historyczna siedziba carów. Wybrałam tak także nieco na przekór wszystkim, którzy namawiali mnie na malowniczy Petersburg i odradzali postsowiecką metropolię.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa02.jpg" alt="" title="Plac Czerwony"&gt;&#10;Zdawałam sobie jednak sprawę, że nie ma sensu jechać tam na tydzień czy parę dni, zwłaszcza dla osoby, takiej jak ja, „skażonej” rusofilizmem. Pojechałam tam nie tylko po to, aby zobaczyć truchło Lenina czy &lt;em&gt;Plac Czerwony&lt;/em&gt;, ale przede wszystkim po to, żeby przez „chwilę” poczuć się prawdziwą grażdanką. Dla niewtajemniczonych: żyć z dnia na dzień po prostu jak mieszkanka Moskwy.&#10;Oczywiście do końca mi się to nie udało, bo miesiąc to z jednej strony dość długo jak na wyjazd turystyczny, ale jednak za mało, żeby poczuć się trochę tubylcem.&#10;Myślę, że gdzieś tak pod koniec pobytu, kiedy przyjechał do mnie Łukasz, przekraczałam granicę, w której człowiek przestaje czuć się „wyobcowany” i pewne sprawy codzienne dzieją się rutynowo.&#10;Mieszkałam w akademiku, który mieści się w Instytucie Języka Rosyjskiego im. Puszkina, prowadzącego kursy językowe dla obcokrajowców. Dla mnie kurs bardziej był pretekstem i ekonomicznym rozwiązaniem na dłuższy pobyt niż celem samym w sobie.&#10;Tym, którzy cenią sobie wygodę i sprawne działanie urządzeń powszechnego użytku, jak np. winda, Instytutu Puszkina jako taniego hostelu – nie polecam ;)&#10;Cechą, jaką należy w sobie wykształcić w przypadku pobytu w Federacji Rosyjskiej jest na pewno cierpliwość. To słowo, jak i ogólnie, postawa ma ogromne znaczenie w obcowaniu z tamtejszą kulturą i może zdecydowanie pomóc w adaptacji w tamtejszym środowisku. Człowiek niecierpliwy i nastawiony na szybkie, sprawne i logiczne rozwiązanie problemu czy też zaspokojenie swoich potrzeb niekoniecznie powinien wybierać akurat ten kierunek geograficzny.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa03.jpg" alt="" title="milicjanci"&gt;&#10;Stróże prawa &lt;em&gt;mateczki Rosji&lt;/em&gt; zadbały o to, aby każdy przyjezdny, „inastraniec”, prawie na każdym kroku czuł respekt. Nie wystarczy, że musisz uprzednio postarać się o zaproszenie i wizę, ale chcąc spokojnie spać i zwiedzać oraz potem bez przeszkód wrócić do swej matczyzny, powinieneś - &lt;em&gt;uważajemyj turisto&lt;/em&gt; - pamiętać o starannym wypełnieniu i pilnowaniu karteczki migracyjnej oraz o obowiązku tymczasowego meldunku. To ostatnie jest wręcz sztuką dla sztuki. Bo wszyscy, którzy jeżdżą do Rosji wiedzą, że zwykłą wizę turystyczną załatwia się bez problemu, jednakże chcąc spędzić w Rosji więcej czasu niż 3 doby, należy się zameldować. Większość najzwyczajniej w świecie kupuje sobie taką &lt;em&gt;registrację&lt;/em&gt; w „zaprzyjaźnionych” agencyjkach. Ja nie miałam z tym problemu, bo za mnie załatwiał wszystko Instytut. Łukasz zaś musiał stawić się w śmiesznym rosyjskim ofisie, wyłożyć na stół rubelki, stawić się na dzień następny, dostać jakiś śmieszny świstek i dowiedzieć się o obowiązku zwrócenia go na dzień przed odlotem. Kalkulując wyszło nam z tego wszystkiego jakieś 2 czy 3 dni swobodnego chodzenia po mieście z poczuciem pewności, że można bezczelnie uśmiechać się do rosyjskich władz mundurowych. Absurd. Oczywiście „cenny świstek” przekroczył razem z nami powrotną granicę, bo ani nam się śniło jechać po raz trzeci do tego śmiesznego biura. Myślę, że Łukasz ma już tam jakąś teczkę. W końcu obowiązku nie dopełnił.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa04.jpg" alt="" title="milicyjny radiowóz"&gt;&#10;Tak, tak&amp;hellip; w Rosji obywatelem świata się nie poczujesz, a Twój &lt;em&gt;European Passport&lt;/em&gt; wiele tam nie znaczy.&#10;Paradoksalnie chyba jednak chciałam trochę zakosztować takiej biurokratycznej egzotyki. Nie miałam cienia złudzeń, że pod tym względem cokolwiek się w tym kraju zmieniło. Właściwie wysnuliśmy z Łukaszem wspólną tezę, że na taki potencjał ludnościowy jest to pewien sposób przeciwdziałania np. bezrobociu, ot co!&#10;Stąd Pani w gabinecie nr 357 jest od tego, aby poinformować, że Pani w gabinecie obok przykleja w dokumencie zdjęcie, a Pani piętro niżej w gabinecie 201 stawia pieczęć&amp;hellip; itede, itepe. Taki urok, taki obyczaj. I już.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa05.jpg" alt="" title="Centrum - widok z Placu Czerwonego"&gt;&#10;Moskwa na co dzień jest trochę przytłaczająca. Nie urbanistycznie, bo przestrzeni użytkowych i rekreacyjnych mają tam dużo. Geometrycznie rozplanowane parki i place, czteropasmowe jezdnie, monumentalne budynki, szerokie mosty dają w pierwszych dniach pobytu wrażenie lekkiego oszołomienia raczej niż przytłoczenia.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa06.jpg" alt="" title="Stacja metra Komsomolskaja"&gt;&#10;Gdzieś tak po tygodniu przytłacza ilość ludzi, pogoda, lokalne przyzwyczajenia. Duszne, zapchane metro, które notabene działa idealnie i skarg składać wręcz nie wypada, zanieczyszczone powietrze, wyczerpujące w okresie letnim trzydziestoparostopniowe temperatury, chwilowe i w ogóle nie przynoszące orzeźwienia deszcze, i z drugiej strony na każdym kroku uświadamianie sobie, że jesteś w miejscu, gdzie wszystko działa trochę wbrew logice, rynek konsumenta istnieje &lt;em&gt;miejscowo&lt;/em&gt;, obcokrajowiec dla zasady płaci więcej, a pojęcie informacji jako takiej właściwie nie istnieje.&#10;[ad#postad]Zdaję sobie sprawę z tego, że to co piszę jest uproszczeniem, jednak Rosjanie zaskakująco mało wiedzą o swojej kulturze. Dziesiątki razy zdarzało mi się pytać ludzi na ulicach – gdzie znajduje się jakiś monastyr, kościół czy pomnik i pierwszą reakcją zwykle było zdziwienie, że coś takiego w ogóle znajduje się gdzieś w pobliżu, nie mówiąc już o jakimkolwiek precyzyjnym wytłumaczeniu, wskazaniu drogi. Lakoniczne &lt;em&gt;nie znaju&lt;/em&gt; po ostentacyjne &lt;em&gt;ja tutaj tylko pracuję&lt;/em&gt; po kuriozalne odsyłanie mnie do Panów milicjantów. Ci ostatni widocznie cieszą się ogólną społeczną estymą, lecz pożytku z nich, przynajmniej pod tym kątem, wielkiego nie ma.&#10;Zatem przewodnik plus znajomość języka – Twoje turysto wybawienie.&#10;Mimo zresztą mojego dotychczasowego krzywienia gęby – naprawdę warto tam się wybrać.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa07.jpg" alt="" title="Cerkiew Chrystusa Zbawiciela"&gt;&#10;Moskwa ma swój charakter, ma swoją wielosetletnią historię, którą czytać można właściwie na ulicach. W jakim bowiem innym mieście mogłabym znaleźć ulicę o nazwie &lt;em&gt;Szosa Entuzjastów&lt;/em&gt;? To tylko przykład obrazujący jedną z narzucających się cech tego miejsca. Wciąż czuje się tam socjalistyczny rozmach, dziesiątki pomników większych i mniejszych nawiązujących do minionej, upadłej, ale jednak wielkiej epoki spod znaku sierpa i młota. Jakby wszystko wykonane było w komsomolskim duchu i trudzie zarazem.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa08.jpg" alt="" title="Pomnik republik ZSRR"&gt;&#10;&lt;img src="../../images/moskwa26.jpg" alt="" title="Republika Ukraińska"&gt;&#10;Polecam wycieczkę do &lt;em&gt;WDNCh&lt;/em&gt;, wielkiego centrum osiągnięć gospodarczych ZSRR. Sama nazwa przyciąga. Na szczycie głównej bramy błyszczą dumnie trzymając w dłoniach snop zboża – robotnik i kołchoźnica. Po drodze mijamy budynki o różnorodnym architektonicznym rodowodzie, z których każdy nawiązuje do tradycji jednej z byłych republik &lt;em&gt;Sajuza&lt;/em&gt;. Zaś one same – symbolizowane przez zwiewne kształty pozłacanych, trzymających się za ręce, niewiast – znajdują się w centralnym miejscu. Można jeszcze zwiedzić starą maszynę &lt;em&gt;Aerofłota T-154&lt;/em&gt; jak również przypomnieć sobie o kosmicznych aspiracjach Rosjan, bowiem zaraz za samolotem wisi „prawie” jakby przygotowana do startu rakieta. O tym, że dalekoprzestrzenne ambicje Rosjan odeszły w przeszłość świadczą ruiny &lt;em&gt;Centrum Kosmonautyki&lt;/em&gt;, które niegdyś przyciągało turystów. Miejsce zresztą jest bardzo specyficzne, trochę lunapark, trochę ogród, trochę centrum rozrywki&amp;hellip; a zaraz obok typowy rosyjski bazar. Na wszystko z góry spogląda, jakżeby kto inny jak nie Włodzimierz Ilicz.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa13.jpg" alt="" title="Obalone pomniki - Lenin i Marks"&gt;&#10;Drugim takim miejscem, które zrobiło na mnie szczególne wrażenie jest &lt;em&gt;Cmentarzysko obalonych pomników&lt;/em&gt;, z górującym nad wszystkimi olbrzymim, kilkunastometrowym monumentem Piotra I. Położenie nieprzypadkowe,bo zaraz obok wejścia do &lt;em&gt;Nowej Trietiakowki&lt;/em&gt;, którą notabene również trzeba wpisać do obowiązkowego kanonu zwiedzającego Moskwę. Skupisko wszystkich komunistycznych mózgów i oprawców poprzedzone pseudoawangardowymi egzemplarzami dwudziestowiecznej sztuki radzieckiej – w końcu wejście jest od Parku Kultury, a nazwa zobowiązuje ;). Do tego wszystkiego rzeźby ogrodowe albo postacie mało mające wspólnego z bohaterami sowieckimi jak np. Fryderyk Chopin czy też drewniana postać Pinokia.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa16.jpg" alt="" title="car Piotr Wielki"&gt;&#10;Wśród Parków, uwielbianych przez Rosjan zresztą, wyróżnia się zdecydowanie &lt;em&gt;Park Pabiedy&lt;/em&gt; czyli po naszemu &lt;em&gt;Zwycięstwa.&lt;/em&gt; Rosyjska wojna ojczyźniana, pod wezwaniem której znajduje się w tymże Parku bardzo ciekawe Muzeum, rozpoczyna się w Rosji w 1941 r. Drażniące to jest nieco z tzw. polskiej perspektywy, jednak w Rosji wszelkie rewizje historii przychodzą z ogromnym trudem. Rosyjską Pabiedę wieńczy Nike otoczona przez anioły i konnych jeźdźców, olbrzymia statua nadająca całemu miejscu mocno imperialistyczny charakter. Wokół iluminacje fontann, młodzi rosyjscy &lt;em&gt;rollersi&lt;/em&gt;, zaś w pobliżu jedna z najmłodszych cerkwi w Moskwie. Znów eklektyzm i egzotyka godna Moskwy.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa14.jpg" alt="" title="Uniwersytet Łomonosowa"&gt;&#10;Mniej egzotyczne, ale bardziej monumentalne są strzeliste pod niebo tzw. stalinowskie gotyki, ubarwiające moskiewskie panoramy. Najbardziej okazały jest chyba &lt;em&gt;Uniwersytet Łomonosowa&lt;/em&gt;, znajdujący się niedaleko &lt;em&gt;Wróblowych Wzgórz&lt;/em&gt;. Prawie niemożliwy do sfotografowania w jednym kadrze na przeciętnej cyfrówce. Godny obejrzenia głównie o zmierzchu i wieczorem, gdy jest oświetlony. Można odnieść wrażenie, że został zbudowany z prawdziwą wiarą w sukces radzieckiej nauki.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa17.jpg" alt="" title="MSW Arbat"&gt;&#10;Pozostałe przypominają bardziej lub mniej nasz swojski, stołeczny PKiN. Mnie się podobało, ze względu na wkomponowanie w tło, rosyjskie MSW – wyłaniające się zza zabytkowych, klasycyzujących kamienic &lt;em&gt;Starego Arbatu&lt;/em&gt;. Intrygujące zresztą połączenie, bo przecież &lt;em&gt;Arbat&lt;/em&gt; był niegdyś dzielnicą rosyjskiej inteligencji i artystycznej cyganerii.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa10.jpg" alt="" title="Robotnik i kołchoźnica WDNCh"&gt;&#10;Takich intrygujących, raczej nie zamierzonych połączeń jest więcej, choćby konstruktywistyczne &lt;em&gt;Muzeum Majakowskiego&lt;/em&gt;, którego obejrzenie rekomenduję jednym tchem każdemu, znajduje się na przeciw &lt;em&gt;Łubianki&lt;/em&gt;. Dom, w którym mieszkał ten awangardowy, choć komunizujący i wspierający idee rewolucji artysta usytuowany jest dokładnie na wprost dawnej siedziby KGB, w której zamordowano w imię tych idei dziesiątki tysięcy Rosjan.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa15.jpg" alt="" title="Arbat"&gt;&#10;Miejsca takie jak &lt;em&gt;Arbat&lt;/em&gt; i odbijające od niego mniejsze uliczki, dzielnice typu &lt;em&gt;Patriarsze Prudy&lt;/em&gt;, czy też znajdujący się za Placem Czerwonym &lt;em&gt;Kitaj-Gorod&lt;/em&gt; odsłaniają przed nami starą, carską Rosję. Możemy natknąć się na piękne, stare kamienice, jak budynek giełdy oraz urokliwe, bardzo stare cerkwie. Czasem trudno uwierzyć, jak wiele z nich zachowało swój oryginalny charakter i uniknęło &lt;em&gt;świeckiej&lt;/em&gt; opatrzności sowieckich władz. Naprawdę bardzo wiele sakralnych i carskich zabytków zachowało się w Moskwie. Kompleksy takie jak &lt;em&gt;Kołomienskoje&lt;/em&gt;, &lt;em&gt;Monastyr Nowodziewiczy&lt;/em&gt; czy &lt;em&gt;Carycyno&lt;/em&gt; stanowią odrębne, wewnętrzne cząstki historii.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa18.jpg" alt="" title="Kitaj Gorod"&gt;&#10;Wyjątkiem jest może &lt;em&gt;cerkiew Chrystusa Zbawiciela&lt;/em&gt;, ze swoją kontrowersyjną historią, opisaną genialnie przed laty przez Kapuścińskiego. Odbudowana w wielkim stylu za niewyobrażalne pieniądze z budżetu państwa rosyjskiego, wierna kopia swojej poprzedniczki – zniszczonej z rozkazu Stalina na początku lat trzydziestych.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa19.jpg" alt="" title="Kitaj Gorod"&gt;&#10;Dzięki temu, że przyjechałam na kurs miałam okazję, nie pierwszy raz zresztą w swoim życiu, słuchać rosyjskich przewodników podczas zwiedzania tych wszystkich miejsc. Rosyjski &lt;em&gt;ekskurs-zawod&lt;/em&gt; to specjalny gatunek człowieka, całkowicie oddanego swojej misji, przekazującego treści już nie propagandowe, za to w całkowicie propagandowy sposób. Zjawisko niebanalne.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa20.jpg" alt="" title="McDonalds na Twerskiej"&gt;&#10;Typowo „noworosyjski” klimat panuje na &lt;em&gt;Twerskiej&lt;/em&gt; – pokazowej ulicy handlowej Moskwy. Błyszczą witryny nowoczesnych sklepów, gdzie sprzedaje się markowe produkty, jest głośno i tłoczno, młode Rosjanki drażnią oczy pstrokacizną strojów, spotykamy luksusowe auta, niekiedy również kierowców obwieszonych złotymi łańcuchami. Normalny klimat wielkomiejski z domieszką rosyjskiej tandety i blichtru. Spacer jednak umila ciekawa architektura i poszczególne, mijane po drodze obiekty, jak np. pilnie strzeżona kafkowska twierdza mera miasta czy też słynne delikatesy &lt;em&gt;Jelisejewa&lt;/em&gt;, z przepiękną sztukaterią wewnątrz. Zainteresowanym XX wieczną historią kraju polecam wizytę w &lt;em&gt;Muzeum Rewolucji.&lt;/em&gt;&#10;Innym miejscem symbolizującym dzisiejszą rosyjską nowoczesność jest &lt;em&gt;Nowy Arbat&lt;/em&gt;.&#10;Wtopiony w socrealistyczne tło, błyszczący neonami kasyn, wystaw samochodowych i biżuterii, eleganckich restauracji i foodcortów wygląda trochę z karykaturą Las Vegas.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa25.jpg" alt="" title="przy wejściu na Plac Czerwony"&gt;&#10;Najtrudniej napisać coś o epicentrum, sercu stolicy – wielkiej &lt;em&gt;Krasnoj Płoszczadi&lt;/em&gt;.&#10;Któż nie słyszał tej nazwy? Każdy, kto choć przez chwilę był w Moskwie, przejazdem czy tylko służbowo Plac Czerwony „zaliczył”.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa22.jpg" alt="" title="Muzeum Historyczne na Placu Czerwonym"&gt;&#10;&lt;img src="../../images/moskwa23.jpg" alt="" title="przed cerkwią Wasilewską"&gt;&#10;Moje pierwsze wrażenie było właściwie nijakie&amp;hellip; chyba myślałam, że jest większy. A przecież jest wielki. Chyba sądziłam, że bardziej zabytkowy i zwalający z nóg. A przecież ma i stylowy dom towarowy &lt;em&gt;GUM&lt;/em&gt;, i neogotyckie &lt;em&gt;Muzeum Historyczne&lt;/em&gt;, i mauzoleum boga rewolucji, i &lt;em&gt;Kreml&lt;/em&gt; ze skarbnicą carów oraz jedną z najoryginalniejszych budowli cerkiewnych jakie widziałam – &lt;em&gt;cerkiew Wasilewską&lt;/em&gt;. Taki paradoks. Trzeba mi było się oswoić, zrobić porządny spacer o zmierzchu spod &lt;em&gt;Galerii Trietiakowskiej&lt;/em&gt;, a potem ujrzeć to wszystko o północy. I choćby dlatego warto tam pojechać. Świadomość, iż kilka wieków temu było w tym miejscu zwykłe targowisko pod Kremlem wywołuje śmieszne odczucia. Dziś to jedno z najpopularniejszych miejsc w tej części Europy.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa21.jpg" alt="" title="GUM na Placu Czerwonym"&gt;&#10;A wizyta w najsłynniejszym mauzoleum świata przyda się na opowiadanie znajomym anegdot. Polecam zwłaszcza wzrokowy kontakt z tymi bodyguardami trzeciej czy też czwartej już wersji Lenina.&#10;&lt;img src="../../images/moskwa24.jpg" alt="" title="cerkiew Wasilewska"&gt;&#10;Jak myślę teraz o Moskwie to widzę różnorodność i myślę, że to jest cecha wyróżniająca tego miasta. Widzę śmiesznie ubranych i ufryzowanych ludzi w metrze, grupkami spacerujące służby mundurowe na ulicach, przypominają mi się niemiłe ekspedientki w sklepach spożywczych, kierowcy-anarchiści, ale też urocze wypady do małych soborów na krańcach miasta, powrót o zmierzchu z &lt;em&gt;Parku Izmajłowskiego&lt;/em&gt;, skromne, choć pełne tajemniczego uroku mieszkanie Bułhakowa, wieczorny rejs po rzece Moskwie&amp;hellip;&#10;Chyba nie chciałabym tam mieszkać, ale na pewno chciałabym kiedyś tam wrócić, zwłaszcza zimą&amp;hellip;&#10;Jednak podróżom na Wschód póki co mówimy &lt;em&gt;stop&lt;/em&gt;, Łukaszowi – za to Jego moskiewskie poświęcenie – należą się w końcu jakieś wakacje w kraju o bardziej zbliżonych do europejskich standardach cywilizacji&amp;hellip; ;)&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Jak to się robi? (z politykami)</title><link>https://blog.prokulski.science/2006/12/22/jak-to-sie-robi-z-politykami/</link><pubDate>Fri, 22 Dec 2006 17:41:28 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2006/12/22/jak-to-sie-robi-z-politykami/</guid><description>&lt;p&gt;Marcel Łoziński nakręcił film dokumentalny o produkowaniu polityków. I o tym, jak my – wyborcy – dajemy się tym produktom manipulować.&#10;Zaczyna się wszystko od castingu, jaki przeprowadził Piotr Tymochowicz w Zamku Królewskim. Casting miał na celu wybranie grupy ludzi, którzy wezmą udział w eksperymencie. Ten z kolei miał udowodnić, że „polityk, to tak samo dobry produkt jak płuczka do płukania protezy zębowej.”. I (niestety, właściwie) udowadnia.&#10;Najpierw grupa ludzi przechodzi proste szkolenie medialne – jak gestykulować, jak mówić do ludzi, jak „porywać tłumy”. Po teorii przychodzi czas na praktykę – demonstracja w sprawie ochrony praw pacjentów, protest przeciw wojnie w Iraku (telefon od Andrzeja Leppera do Tymochowicza, który na pytanie „co robisz?” odpowiada „właśnie jestem na demonstracji, którą sam zorganizowałem”).&#10;Po szkoleniu ogólnym (które jest w moim odczuciu bardzo ciekawe i zapewne wiele można się nauczyć – tylko, że jakoś nie wierzę w te manipulacyjne sztuczki z gestami; no nie biorą mnie i tyle) przychodzi czas na drugą część eksperymentu – tworzenie polityków i „obsadzanie nimi stanowisk” jak to się ładnie nazywa. W tym momencie część grupy się buntuje, wyczuwa fałsz i odchodzi. Pozostaje kilku najtrwalszych, najbardziej cynicznych i jednocześnie najmniej ukształtowanych politycznie.&#10;Znaczące są rozmowy z Jackiem Hugo Bader, dziennikarzem Wyborczej, który napisał reportaż o Piotrze Tymochowiczu i jego szkoleniach. Bader obnaża „kandydatów” z braku ich poglądów. „Jakie są twoje poglądy?”, pyta jednego z mężczyzn. „Centrowe”, odpowiada, ale nie wie jeszcze, czy chce być centroprawicą, czy centrolewicą. Próbował z SLD, chciał wejść do PiS-u albo PO, w końcu wylądował u &amp;ldquo;jedynego nieskompromitowanego lidera&amp;rdquo; (oczywiście wiadomo jakiego – w pewnym momencie filmu Tymochowicz tak manipuluje pozostałymi w „grze” uczestnikami, aby w końcu wylądowali w młodzieżówce Samoobrony).&#10;Warto zobaczyć ten film (zdziwiła mnie frekwencja – niedzielna pora obiadowa, film dokumentalny, a sala warszawskiego kina Muranów pełna). Warto nie tylko ze względu na opowiedzianą historię i obnażenie mechanizmów działania polityki (których inteligentny człowiek zapewne się domyśla), ale też dla kilku zdań (wypowiadanych przez samego Tymochowicza) typu „Ludzie są na poziomie imbecyla, a polityka jest chujowa”. Tymochowicz mówi to wprost, w tym momencie nie manipuluje, jest szczery. I mówi prawdę. A grupka jego uczniów w mik rozumie, że tak jest, że wystarczy być cynikiem i wykorzystać tą chujowość i imbecylizm.&#10;Kino parsknęło śmiechem… gogolowskim.&lt;/p&gt;</description></item></channel></rss>