<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"><channel><title>Koncert on Łukasz Prokulski, Dane i Analizy</title><link>https://blog.prokulski.science/tags/koncert/</link><description>Recent content in Koncert on Łukasz Prokulski, Dane i Analizy</description><generator>Hugo</generator><language>pl-PL</language><lastBuildDate>Sun, 24 Jun 2007 17:47:49 +0000</lastBuildDate><atom:link href="https://blog.prokulski.science/tags/koncert/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><item><title>Koncert Tori Amos</title><link>https://blog.prokulski.science/2007/06/24/koncert-tori-amos/</link><pubDate>Sun, 24 Jun 2007 17:47:49 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2007/06/24/koncert-tori-amos/</guid><description>&lt;p&gt;&lt;img src="../../images/toriamos.jpg" alt="Koncert Tori Amos w Sali Kongresowej, Warszawa 19 czerwca 2007 r."&gt;&#10;Tori Amos zagrała w tym tygodniu świetny koncert w warszawskiej Sali Kongresowej. Byłem, cieszyłem ucho i oko, a do tego zrobiłem kilka &lt;a href="http://flickr.com/photos/11538905@N08/tags/toriamos"&gt;zdjęć&lt;/a&gt;. Jak znajdę chwilę czasu i odrobinę natchnienia to napiszę coś o muzyce - wiele ciekawego ostatnio (m.in. &lt;a href="http://www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&amp;amp;sql=10:j9fwxzlgldke"&gt;koncertowa płyta Archive&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&amp;amp;sql=10:gbfoxzr5ld6e"&gt;nowa płyta The White Stripes&lt;/a&gt;).&#10;Dla ciekawskich i precyzyjnych - lista utworów:&lt;/p&gt;&#10;&lt;ul&gt;&#10;&lt;li&gt;Body &amp;amp; Soul&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;My Posse Can Do&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;God&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Dragon&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Secret Spell&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;You Can Bring Your Dog&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Professional Widow (remix, Tori zmienia strój)&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Big Wheel&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Crucify&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Caught A Lite Sneeze&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Cornflake Girl&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Bells for Her&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Glory of the 80s&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Winter (solo)&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Baker Baker (solo)&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Putting the Damage On&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Black Dove (January)&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Code Red&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Precious Things (pierwszy bis)&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Bouncing Off Clouds (pierwszy bis)&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Pancake (drugi bis)&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Hey Jupiter (drugi bis)&lt;/li&gt;&#10;&lt;/ul&gt;</description></item><item><title>Jak powstaje serwis internetowy?</title><link>https://blog.prokulski.science/2006/08/27/jak-powstaje-serwis-internetowy/</link><pubDate>Sun, 27 Aug 2006 12:43:41 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2006/08/27/jak-powstaje-serwis-internetowy/</guid><description>&lt;p&gt;Przez ostatnie dwa miesiące pracowałem nad jubileuszowym serwisem BRE Banku. Poniżej kilka słów o tym jak powstawał ten serwis – odzwierciedla to mniej więcej standardowy sposób pracy przy budowie każdego właściwie serwisu.&#10;Pierwszym etapem było zdefiniowanie co tak naprawdę chcemy pokazać, w jaki sposób, jakie mają być funkcjonalności. Główne założenie to spójność z całą kampanią towarzyszącą obchodom 20-lecia BRE Banku. Nad koncepcją kampanii prace trwały o wiele dłużej, serwis internetowy ciągle się w nich przewijał – czekaliśmy tylko na ostateczną formę kampanii.&#10;Po zatwierdzeniu linii komunikacji, wstępnych projektów graficznych layoutów prasowych można było ruszyć z przygotowywaniem serwisu.&#10;Początkowo planowaliśmy dwa oddzielne serwisy – dla Klientów Grupy BRE oraz dla jej pracowników. Oba miały mieć kilka elementów wspólnych, część była jednak rozbieżna. I tak:&#10;&lt;strong&gt;Serwis dla Klientów&lt;/strong&gt;&#10;Serwis ogólnodostępny, z możliwością publikacji i edycji treści (CMS), zawierać miał takie elementy:&lt;/p&gt;</description></item><item><title>9 Songs</title><link>https://blog.prokulski.science/2005/09/18/9-songs/</link><pubDate>Sun, 18 Sep 2005 16:26:27 +0000</pubDate><guid>https://blog.prokulski.science/2005/09/18/9-songs/</guid><description>&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0411705/"&gt;Dziewięć piosenek&lt;/a&gt;&amp;hellip; może nawet więcej - nie liczyłem. W każdym razie w 9 songs poza takimi sobie piosenkami, całkiem niezłymi zdjęciami i dużą ilością nijakiego, ale za to pokazanego bardzo dosłownie seksu nic nie ma&amp;hellip; Totalny nihilizm. Wszystko zamknięte w nieco ponad godzinnym dziele powstałym chyba tylko po to, żeby zaszokować owym dosłownym seksem. Zresztą - seks ów już chyba tak nie szokuje (przynajmniej mnie - prasa pisała nieco inaczej) - po &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0070849/"&gt;Ostatnim tangu w Paryżu&lt;/a&gt; kilkadziesiąt już właściwie lat temu i &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0256103/"&gt;Intymności&lt;/a&gt; kilka lat temu nic w kinie mnie nie zaskoczy. Przynajmniej w sferze pokazywania aktów seksualnych (bo wg mnie trudno nazwać to miłością)&amp;hellip;&#10;Film, fabuła&amp;hellip; a raczej jej brak. Jest sobie para, która poza spędzaniem czasu w łóżku i na koncertach nie ma innego życia. Ktoś z krytyków napisał w prasie, że on zaczynają się kochać, ale zaczynają od seksu - najpierw łóżko, potem być może uczucie. Chyba tak właśnie jest, chociaż nie bardzo można do tego dojść oglądając film. Mnie ten film wprowadził w dziwny nastrój - nastrój nihilizmu i nieobecności. Znudził mnie, ale nie zniesmaczył. Ot - normalne manewry łóżkowe pokazane na ekranie. Seks, kreseczka, koncert, zdjęcia Antarktydy, koncert, seks&amp;hellip; taka mniej więcej kolejność ujęć. I nic poza tym! Żadnego sensownego dialogu, żadnej akcji, nawet żadnej zdrady czy morderstwa ;). Nic.&#10;Chociaż z drugiej strony - czasem właśnie tak to wszystko wygląda. Niestety.&lt;/p&gt;</description></item></channel></rss>